poniedziałek, 4 lipca 2016

Blogowy dylemat i złota plaża

Od dawna marzyło mi się aby dzielić się swoim optymistycznym życiem - przynajmniej za takie je uważam. Ale nie mogę ogarnąć tego całego systemu tworzenia bloga i przez długi czas kończyło się tylko na szukaniu osoby, która by się na tym znała...przynajmniej, żeby to wyglądało bardziej konkretnie niż wygląda. Po długich poszukiwaniach wśród bliższych i dalszych znajomych mogę stwierdzić, że ludzie są naprawdę nie kompetentni - nie żebym ja umiała wszystko ale jeśli ktoś ogarnia informatyczne sprawy to mógłby kliknąć tu i tam i by było.
 Mogłabym wydać konkretne zlecenie - ale tak się składa, że w ostatnim czasie wszystkie moje dostępne środki zostały przeznaczone na opłaty uczelniane i wydruki wielkoformatowe moich zdjęć.
Tak więc krótko mówiąc jestem prawie bez grosza.
Dlatego teraz jestem na złotej plaży i myślę o blogu ... i największy problem, którego nie można nazwać problemem to rozkminy na temat kolorystyki i samej nazwy.
"czerwony pasek i jasne tło? a może pomarańczowe tło i czerwone dodatki? a może dam jakąś grafikę i czarne napisy ?- tak myślę, że czarne napisy będą ok."
Zrobiłam nawet ankietę z jakim kolorem jestem kojarzona i zdecydowanie pomarańczowy wysuwa się na prowadzenie. Oprócz koloru pojawiły się również całkiem ciekawe propozycje na nazwę dla mojego bloga. Za co serdecznie dziękuje - poczekam jeszcze na kilka propozycji i na pewno wybiorę tą najlepszą. Gdyby ktoś chciał się podzielić swoimi sugestiami to będzie mi bardzo miło.
Lubie jak ktoś wyraża swoją opinię nawet tą krytyczną.
***
Jestem na złotej plaży,szukam inspiracji, szukam dla siebie miejsca bo często bywa tak że jak już sobie zaplanuję, że będę czytać książkę na plaży to przychodzi chmura i muszę wracać, jak chcę popływać to pada deszcz a jak chce się opalać to za zimno - to się nazywa odpowiednie wyczucie czasu.