środa, 21 września 2016

MOJE DOŚWIADCZENIA ZE SŁUŻBĄ ZDROWIA



Każdy człowiek trzymający się zdrowego rozsądku, chyba jest świadomy, że w życiu o zdrowie trzeba dbać . Nie bez przyczyny składając sobie życzenia podczas urodzin, imienin i innych rocznic, życzymy sobie właśnie ZDROWIA - i słusznie bo co bez niego byśmy zrobili?
ZDROWI TO SZCZĘŚLIWI - A ja zawsze ponosiłam trud w wymyślaniu, ambitnych życzeń aby było tak oryginalnie i tak niestandardowo. 

Pamiętasz sytuacje z dzieciństwa, kiedy zaraz po powrocie ze szkoły rzucasz plecak w kąt, szybko się przebierasz i czym prędzej chcesz iść na sanki z kolegami ??? Wszystko tak pięknie się zapowiada...
świeci słonko, mróz szczypie w nos niesamowicie, po prostu idealne warunki na sanki. 
Ale zanim złapiesz za klamkę jesteś zasypany pytaniami : "a zjadłeś ciepły obiad ?";
"a wypiłeś herbatę ? ; "a masz szalik? " ; "a masz zapasowe rękawiczki?".
"- Ooooo MAMO! Przecież tylko na chwilę idę i zarz wracam"
A kończy się jak zwykle... zmarznięty, przemoczony, grzejesz się przy kaloryferze z kubkiem herbaty albo ciekawej leczniczej miksturki i termometrem pod ręką.

Kto jeszcze nie wie lub się nie przekonał na własnej skórze, ze trzeba słuchać Mamy aby uniknąć leżenia w łóżku, tak i w innych przypadkach słuchajmy rad naszych bliskich. W końcu to osoby, których kochamy, nas kochają chcą dla nas jak najlepiej. Nikomu bardziej nie zależy na naszym zdrowiu jak naszym bliskim i nam samym. Jeśli łudzisz się, że lekarze to zbawcy świata i od razu postawią cię na nogi, kiedy tego potrzebujesz to obudź się z tego SNU. 

Odkładasz wszelkie składki a i tak guzik z tego masz!!!
Najpierw musisz iść po skierowanie - i tutaj bardzo często już zaczynają się schody.
Twój lekarz albo wypisze ci bez problemu albo próbuje na siłę cię uzdrowić wmawiając, że to nic takiego. Później chcąc się dostać do specjalisty czekasz w kolejce do rejestracji, potem czekasz w kolejce do gabinetu ale żeby było weselej nie w każdym szpitalu dostaniesz się OT TAK tego samego jeszcze dnia. Przeważnie musisz czekać co najmniej kilka tygodni. Już nie wspomnę o biednych ludziach czekających po kilka lat na zabiegi. Gdzie bardzo często już jest za późno.
Czy nie wiele prościej byłoby umawiać się na konkretną godzinę, jak w prywatnych placówkach?

Jest takie fajne przysłowie "CZAS TO PIENIĄDZ" ale po co utrudniać sobie życie ???

Podzielę się swoim doświadczeniem, związaną ze służbą zdrowia, oczywiście nie podając nazwisk lekarzy bo zamierzam ich trochę obsmarować w internetach. 

Taniec to maja pasja,hobby, od dziecka tańczyłam tu i tam. Idąc ze mną na imprezę gwarantuje Ci, że długo przy stoliku byś nie posiedział a gdzie tylko to możliwe staram się do tańca i dobrej zabawy angażować innych. Dwa lata temu postanowiłam, że pójdę na taki kierunek jak TANIEC, chociaż wydaje mi się, że od samego początku nie był mi pisany bo zanim tylko zaczęłam , PROWADZĄC AEROBIC zwichnęłam, skręciłam kostkę, naderwałam ścięgna i więzadła.
Na izbie przyjęć dali mi skierowanie do ortopedy - miałam się zgłosić jak najszybciej. 
Jednak idąc ze skierowaniem do KROŚNIEŃSKIEGO szpitala, bardzo niemiła Pani powiedziała mi z łaski swojej, że wizyta możliwa za pół roku. Udając się do innej placówki czas oczekiwania wcale nie był krótszy. I kiedy juz mnie zaczęło trafiać, bo jak to możliwe, że do takich specjalistów trzeba czekać tak długo. Udałam się do lekarza prywatnie z czego nie zrobił mi żadnych badań tylko pooglądał nogę  i kazał smarować jakimiś specyfikami.
Tak więc prywatnie czy nie prywatnie i tak jest jedna wielka kicha z lekarzami.
Noga w końcu sama przestała boleć.

Po roku czasu kontuzja wróciła, dodatkowo z bólem kolana. Kontuzje kolana uważam za bardziej poważny problem, bo przez całe wakacje nie mogłam wyleczyć jego  pobolewania .
Kiedy zorientowałam się że moje kolano jest spuchnięte  i naprawdę nie mogę chodzić trafiłam na izbę przyjęć gdzie lekarz zamiast zrobić mi prześwietlenie, USG czy inne badanie, o których ja nie mam zielonego pojęcia... cokolwiek abym chociaż miała minimalna świadomość co jest grane.
co na to lekarz ??
"NIECH PANI sobie kupi  IBUPROM"

Do dobrych specjalistów prywatnie też trzeba długo czekać a miedzy czasie odwiedzam innych lekarzy, łudząc się, że może ktoś mi pomoże. 
CZEKAM DO REJESTRACJI wczesnym rankiem w kolejce,
CZEKAM DO GABINETU, przez ten czas zdążyłam przeczytać prawie pół książki, ale jak to Pani w rejestracji powiedziała "ZAJĄĆ KOLEJKĘ ....TRZEBA CZEKAĆ..." - i tu niespodzianka ,
jestem pierwsza w kolejce.
PRZYCHODZI LEKARZ. Nie wiem skąd i gdzie nagle zebrał się tłum ludzi, myśląc, że będę pierwsza . Po czym wychodzi pielęgniarka i raz czyta pacjentów, raz nie ... a jak nie czyta, to jak zwierzęta w walce o kawałek mięsa.

W takim razie ja się pytam po co to zajmowanie kolejki ???

Tak więc tym razem próbowałam sił w ZAMOJSKICH szpitalach.
Czytając opinie innych pacjentów, wiedziałam z jakimi charakterami mogę się spotkać.
LEKARZ jak lekarz może mieć lepszy dzień lub gorszy tak jak każdy z nas. 
Dlatego pomyślałam, że wchodząc do jego gabinetu podkreślę umiejętności FACHOWCA, który będzie miał do czynienie z moja nogą. Myśląc, że zrobi mu się miło i będzie miał dobry dzień przyjmując innych pacjentów. Chyba zrobiłam jeszcze gorzej.
Po tym jak  powiedział, że moje kolano jest zużyte, skrzypi jak u starej baby. Trzeba będzie pójść koniecznie na zastrzyki, które są jedynym rozwiązaniem jeśli muszę tańczyć.
"a co jeśli nie muszę tańczyć ?"
"a jakieś USG, jakieś inne badanie, mogłabym zrobić ?"

Po czym lekarz się oburzył, powiedział, ze podważam jego kompetencje i z podniosłym tonem zahaczając prawie o wulgaryzmy powiedział "JAK TO NIE WIADOMO, CO JEST SKORO TAKI FACHOWIEC JAK ON TŁUMACZY I PACJENT NIE WIEM dodatkowo JUŻ WCZEŚNIEJ inny LEKARZ PISAŁ PODEJRZENIA "
- Zdenerwował się i wyszedł. !!!
yyyyyy.................

Może, ja nie usłyszałam, ze padło słowo ARTROZA, nie wiedziałam co jest z moim kolanem 
- po prostu chciałam wiedzieć. Dlatego dopytywałam.
Dopiero jak lekarz wyszedł, pielęgniarka była tak miła, że naświetliła mi co nie co .

Tak więc, ARTROZA ??? inaczej zwyrodnienie które miewają ludzie po 50.
Częściej zdarza się, że dotyka to ludzi po 35/40 roku... ze względu na tryb pracy.
ALE PO 20 ???

Ciekawy jest też fakt, że jakiś czas temu podczas gwałtownego ruchu kolano zostało mi w takiej pozycji, ze nic z nim nie mogłam zrobić ani zgiąć ani wyprostować.
Po wizycie u lekarza nic się nie dowiedziałam bo zanim do niego się dostałam to prawie mnie przestała boleć.Wtedy lekarz napisał mi podejrzenia o artrozę.

DLACZEGO więc 7 LAT temu lekarz wpisał diagnozę do karty a mnie nie uświadomił jakie mam podjąć leczenie???

Zanim jeszcze podejmę jakąkolwiek kuracje szprycowania się drogimi zastrzykami.
Skonsultuje to z innymi lekarzami. A Ci, KTÓRZY NIE WIEDZĄ , ŻE O ZDROWIE TRZEBA DBAĆ, niech wezmą sobie do serca ,że ŻYCIE MAMY TYLKO JEDNO.





Na dzień dzisiejszy zostaje JA , mój APARAT i NARZECZONY, który już od jakiegoś czasu
śmiał się ze mnie, że kupi mi balkonik.

POLECAM ZOBACZYĆ;
KABARET Hrabi- Ambicja lekarza

Abyście nie skończyli tak jest pokazane, kiedy chcecie wziąć sprawy w swoje ręce.
Ja jednak zaryzykuje.